Wczoraj na testy do Wisły Kraków przyjechał 22-letni pomocnik z Niemiec, Fabian Burdenski. Jest to ponoć syn dobrego znajomego Franciszka Smudy. Niemal pewne jest, że podpisze on z Wisłą roczny kontrakt z opcją przedłużenia. Zawodnik przychodzi z IV ligi niemieckiej, jest zupełnie anonimowy dla wszystkich, no może trochę mniej dla Smudy, który zna jego ojca. Trener Smuda mówił na pierwszej konferencji prasowej po powrocie do Wisły, że zamierza zbudować drużynę z młodych zawodników. Niewątpliwie Burdenski jest młody, ale czy IV liga niemiecka jest dobrym miejscem na szukanie "utalentowanych" młodych piłkarzy? Śmiem powątpiewać.
Na naszym polskim rynku znajduje się sporo zawodników, którym kończą się kontrakty, a są to zawodnicy sprawdzeni, widziani przez szerszą publiczność, nie anonimowi. Chociażby jak Łukasz Piątek, którym Wisła się interesowała, czy Miłosz Przybecki, który teraz już jest zaklepany przez Zagłębie Lubin. Na prawdę, mamy kilku piłkarzy z którymi Franz mógłby zacząć budować nową silną Wisłę.
Kolejne nazwisko z ligi niemieckiej, tym razem spadkowicza z 2 Bundesligi, byłej drużyny Smudy Regensburga, to Julian de Guzman. Gość ma 32 lata. Na co nam taki piłkarz? To kolejny bezmyślny ruch, jeżeli oczywiście dojdzie do skutku jego transfer, oby jednak nie.
Smuda jak sam mówił, dostał trzy okenka transferowe na zbudowanie Wisły od nowa. Jak patrzę na razie na to co zaczyna wyrabiać Franz, to już teraz widać, że zostały mu już tylko dwa, bo to które jeszcze na dobre się nie zaczęło jest już zmarnowane i nie wykorzystane. Chyba, że w dalszej części się coś zmieni. Jak na razie zaczyna się słabo, bardzo słabo.
Jeszcze słówko o nie przedłużeniu kontraktu z Radkiem Sobolewskim. Jest to zawodnik, który jest ikoną Wisły, ma charakter, przywiązanie do klubowych barw, wie jak ważna jest Wisła dla swoich kibiców. Mimo to, że powoli formą zaczynał odstawać, miał serce do walki i taki zawodnik powinien zostać w drużynie, choćby po to by tworzyć w szatni atmosferę, pokazywać młodym zawodnikom, że to jest klub z tradycjami i trzeba za niego oodawać zdrowie na boisku, dla kibiców przede wszystkim. Według mnie decyzja o pożegnaniu się z Radkiem jest bezsensowna, zresztą to samo można powiedzieć o nie przedłużeniu kontraktu Kamilowi Kosowskiemu, który nie wątpliwie robił atmosferę w szatni.
m.
Gdzie jest ta Wisła która ogrywała,Parme,Schalke 04.Trzeba rewolucji w tym zespole,ciekawe jak Franz podoła zadaniu..
OdpowiedzUsuńTa dawna Wisła jest daleko, daleko stąd. Wtedy jak Wisła przyjeżdżała do każdego zespołu Ekstraklasy, było tylko jedno pytanie... Jak wysoko wygra spotkanie, o meczach u siebie już nie wspominając, bo na Reymonta była twierdza nie do zdobycia. Na taki zespół jak wtedy trzeba będzie jeszcze sporo poczekać.
OdpowiedzUsuń