środa, 12 czerwca 2013

Saga z Lewandowski w roli głównej.

Dziś pojawiła się informacja, że dziennikarze niemieckiej gazety "Bild" ośmieszają Lewandowskiego, który gdyby tylko mógł najchętniej od razu spakowałby manatki i najbliższym samolotem leciał do Monachium żeby przywitać się ze swoimi nowymi kolegami z Bayernu. Tyle tylko, że to nie jest takie proste i nie wszystko zależy od Lewandowskiego, na szczęście. W gazecie można przeczytać tekst skierowany do samego Roberta, co ciekawe... w języku polskim. Tak aby Robert wreszcie zrozumiał, że nadal nie jest zawodnikiem Bayernu tylko Borussi. Wpis wygląda następująco:

"Panie Lewandowski, panska umowa o prace w Dortmundzie jest wazna az do lata 2014. Do tego czasu ma Pan przeklety obowiazek wypelniac zobowiazania wobec pracodawcy – podobnie jak kazdy inny pracobiorca"(pisownia oryginalna).

Jak widać,niemieckie media mają dość tego co wygaduje Lewandowski i jego manager Cezary Kucharski. Trudno im się dziwić, bo robi się powoli z tego wszystkiego opera mydlana albo niekończąca się opowieść o transferze Lewandowskiego. 

To co wyrabia nasz Robert, który nie dawno obchodził rocznicę nie strzelonego gola w reprezentacji z akcji (karnych nie licze), robi się irytujące. Widać komu najbardziej zależy na przenosinach Lewego do Bayernu. Kucharskiemu, który dostanie sporą kasę za transfer i Lewemu, który również dostanie podwyżkę w zarobkach za sezon. 

Ja mam tylko taki mały apel do Roberta, weź się lepiej za treningi, granie i zrób wszystko żeby wreszcie dać coś reprezentacji, a nie zajmujesz się tym żeby w kółko wszystkim opowiadać jak bardzo chcesz odejść z Borussi. 

m.

1 komentarz:

  1. i ja się z Tobą kurde zgadzam!!! brawo,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń